Biżuteryjne dylematy

Wydawałoby się, że nic prostszego, niż założyć naszyjnik, wpiąć w uszy kolczyki a palce przyozdobić pierścionkami. Dlaczego jednak jednym kobietom biżuteria dodaje uroku, a na innych wygląda tandetnie? Dlaczego złoto nie błyszczy jednakowo na wszystkich? Dlaczego te same korale czasem wyglądają niezwykle stylowo, a czasem jak z jarmarku? Dlaczego wysadzana kamieniami broszka nie na każdej z nas przyda elegancji? No właśnie, dlaczego? Ano dlatego, że każda z nas jest inna. W dzisiejszym artykule postaram się przybliżyć zasady, jakimi warto się kierować przy wyborze biżuterii w zależności od tego, jaki typ urody i sylwetki reprezentujemy. Zapraszam.

Biżuteria a kształt twarzy

Zanim kupimy kolczyki lub naszyjnik, warto, byśmy przyjrzały się kształtowi swojej twarzy i nie powtórzyły go w biżuterii. Jeśli zatem posiadamy okrągłą twarz, powinnyśmy unikać kolistych kształtów, a skupić się na tych pociągłych, wydłużonych, by optycznie wyszczuplić oblicze. Analogicznie przy twarzy kwadratowej lub trójkątnej szukajmy form miękkich, opływowych, szerokim łukiem omijając kanciaste, geometryczne, które mogłyby spotęgować wrażenie ostrych rysów. Właścicielki owalnego kształtu twarzy mają w tym względzie zupełną dowolność.

 

Biżuteria a typ sylwetki

Wybierając naszyjnik czy bransoletkę dobrze pamiętać, że nie wszystko jest dla wszystkich. I tak na przykład na króciutkie korale, kolie czy chokery mogą pozwolić sobie panie o długich szyjach. Jeśli natura obdarzyła Cię szyją krótką, postaw na dłuższe naszyjniki układające się w kształt litery V, które optycznie wyciągną tę część ciała. Duży biust będzie raczej przeciwwskazaniem dla noszenia bogato zdobionych naszyjników czy kilku sznurów korali. W takim przypadku znacznie lepiej sprawdzi się sięgający linii pod biustem pojedynczy wisiorek na łańcuszku. Z kolei panie o drobnych piersiach z powodzeniem dodadzą objętości w tej partii ciała za pomocą wyrazistej, objętościowo bogatej biżuterii. Właścicielkom wystającego brzucha radzę, by nie podkreślały go żadnymi dodatkami, a ozdabiały uszy czy nadgarstki. Ważna jest także zasada proporcjonalności, zgodnie z którą drobne kobiety powinny wybierać drobną biżuterię, a panie wysokie lub mocno zbudowane – średnie i duże formy.

Biżuteria a typ urody

Złoto czy srebro? To zależy, jaki typ urody prezentujesz. Jeśli roztaczasz zimną aurę, lepiej będzie Ci w srebrze i białym złocie, perłach z zimnym połyskiem, kryształkach Swarovskiego czy szlachetnych kamieniach, jeśli ciepłą – oczywiście w złocie, perłach z ciepłym połyskiem, bursztynach, naturalnych koralach, muszelkach czy skórze. Jesteś jasnym typem? Wybieraj spośród delikatnych, lekkich form. Z kolei jeśli posiadasz ciemną oprawę, śmiało możesz skusić się na biżuterię bardziej wyrazistą, cięższą.

 

Ile biżuterii?

Coco Chanel mawiała, że przed wyjściem z domu należy przejrzeć się krytycznie w lustrze i zdjąć jeden element garderoby. Nadmiar rzadko bywa gustowny, dotyczy to szczególnie biżuterii. Równoczesne ozdabianie uszu, szyi, palców i nadgarstków raczej nie skończy się stylowym happy endem. Miast obwieszać się jak choinka, wybierz jeden obszar, na który chcesz zwrócić szczególną uwagę, a pozostałym poświęć dużo mniej uwagi lub w ogóle je pomiń. Przykład? Kilka czy kilkanaście bransoletek na nadgarstku zrobi świetne wrażenie, gdy zestawisz je z delikatnymi kolczykami. Efektu nie osiągniesz,  jeśli bransoletom towarzyszyć będą bogate kolczyki, masywny naszyjnik i pierścionki na co drugim palcu. Przy okazji warto nadmienić, że okulary korekcyjne traktujemy jak element biżuterii i nie łączymy ich z bogato zdobionymi kolczykami, gdyż najpewniej skończy się to przytłoczeniem twarzy. Jako okularnica albo zakładam skromne wkrętki, albo w ogóle rezygnuję z ozdabiania uszu. Gdy mam ochotę na wyrazisty akcent przy twarzy, po prostu zakładam soczewki kontaktowe i mam pewność, że znacznie łatwiej będzie mi uniknąć przesady.