Rodzaje materiałów — czytaj metki i wybieraj świadomie! cz. 1


Rodzaje materiałów, z których szyje się nasze ubrania, są tak różne, że łatwo stracić głowę! Zwłaszcza że w kwestii produkcji włókien nie wszystko jest tak oczywiste, jak by nam się wydawało. Czy elastan może być lepszy od bawełny? Dlaczego warto inwestować w jedwab? Czy wszystkie sztuczne tkaniny są zgubne dla środowiska? Zapraszam Cię do lektury pierwszej części tekstu, w którym rozwieję wiele wątpliwości, ale też wzbudzę nowe.


Rodzaje materiałów


Zacznijmy od ustalenia najważniejszych faktów. Wszystkie produkowane na świecie włókna możemy podzielić na dwie duże grupy:

  • naturalne — pochodzenia organicznego,
  • chemiczne — powstałe na skutek procesów technologicznych.

Na tym jednak nie koniec. Wśród włókien naturalnych rozróżniamy bowiem:

  • pochodzenia roślinnego (jak len czy bawełna),
  • pochodzenia zwierzęcego (jedwab i wełna).

Włókna chemiczne także dzielą się na dwie grupy:

  • sztuczne — powstałe z naturalnych komponentów poddanych jednak chemicznej obróbce (wiskoza, lyocell),
  • syntetyczne — produkt obróbki ropy i jej pochodnych.


Intuicja podpowiada Ci pewnie, że naturalne materiały są pod wieloma względami lepsze od tych chemicznych? No cóż… prawda jest nieco bardziej skomplikowana, dlatego koniecznie dowiedz się, na co powinnaś zwrócić uwagę, podejmując swoje decyzje zakupowe. Dziś zajmiemy się włóknami naturalnymi, w kolejnych odcinkach sztucznymi i syntetycznymi. Zapraszam!


Włókna naturalne


Wełna


Wełnę produkuje się głównie z sierści owiec. Najlepszej jakości owcza wełna pochodzi od długowłosych merynosów (wełna merynosowa lub merino). Coraz większą popularność zdobywa też kaszmir — wełna z sierści kóz kaszmirskich. Te oba najszlachetniejsze rodzaje wełny zawsze są wyszczególnione w składzie materiału. Jeśli brak szczegółowego określenia (np. merino, kaszmir, moher — z kóz angorskich, angora — z królika), oznacza to, że masz do czynienia ze zwykłą wełną owczą.

Dlaczego warto sięgnąć po wełnę? Ponieważ jest niezwykle ciepła, oddychająca, odporna na zabrudzenia i zagniecenia (zwłaszcza wełna o wysokiej skrętności włókien) i elegancka. Wełna ma też jednak swoje wady. Przede wszystkim wymaga starannej pielęgnacji (pranie chemiczne lub w rękach), może ulec sfilcowaniu, ma właściwości uczulające (sierść!), jest ulubionym przysmakiem moli.

Kupując ubranie z wełny, zwróć uwagę na skład. Wiele sieciówek nazywa wełnianymi materiały zawierające jedynie domieszki tego szlachetnego włókna. Tymczasem prawdziwie wełniana tkanina czy dziania może zawierać maksymalnie 20% domieszek (głównie wiskozy, poliestru i elastanu). Bać się tych domieszek czy nie? Moim zdaniem absolutnie! Dzięki dodatkowi syntetycznych włókien wełna zyskuje na trwałości, jest nieco mniej przepuszczalna dla wiatru, nie mechaci się i nie rozciąga. Z domieszkami czy bez przy odpowiedniej pielęgnacji wełniany ciuch to zakup na lata.


Płaszcz w 100% wełniany, choć utkany z dwóch rodzajów przędzy. 


Jedwab


Ten materiał produkuje się z oprzędów jedwabnika morwowego. Choć od pięciu tysięcy lat wytwarzaniem jedwabiu zajmują się Chińczycy, współcześnie powstaje on także w Japonii i w Europie.

Dlaczego warto sięgać po jedwab? Ponieważ jest materiałem sprężystym, odpornym na rozciąganie, niezwykle oddychającym, świetnie chroniącym przed chłodem (!) oraz przyjaznym alergikom. W dodatku jest niezwykle lekki, delikatny i pięknie się błyszczący. Należy także do grupy najbardziej przyjaznych środowisku włókien. Podobnie jak wełna wymaga jednak delikatnego traktowania, prania chemicznego lub ręcznego oraz ochrony przed palącym słońcem.

Ze względu na swoją cenę (cena jedwabnej bluzki z długim rękawem to koszt co najmniej kilkuset złotych) oraz wymagającą pielęgnację nigdy zapewne nie trafi pod strzechy. Choć z pewnością warto zadać sobie nieco trudu, by w second handzie czy sklepie vintage wyszukać jedwabną perełkę. Sama w taki sposób stałam się posiadaczką marynarki oraz sukienki i bardzo je sobie chwalę.


Jedwabna bluzka do doskonałe roziązanie na lato. 

Bawełna


To chyba najbardziej popularne włókno na świecie! Pozyskuje się je z nasion bawełnicy, która pękając, wypuszcza na zewnątrz kłębki nici podobne do waty. W zależności od grubości nici oraz metody wytwarzania materiału (dzianie lub tkanie) nadaje się zarówno na T-shirty, pościel, dżinsy, ręczniki, jak i eleganckie koszule.

Dlaczego warto sięgnąć po bawełnę? Ponieważ jest odporna na rozciąganie, przepuszczalna, oddychająca, odporna na temperaturę i przyjazna alergikom. Czy bawełna ma jakieś wady? No cóż, bawełniane tkaniny bardzo się gniotą, łatwo łapią też wilgoć i pleśń.

I teraz najważniejsze: bawełna wcale nie jest tak przyjaznym włóknem, jak mogłoby się wydawać. Owszem, jest niezastąpiona dla użytkownika, ale poprzez proces uprawy i produkcji mordercza dla środowiska naturalnego. Aby wytworzyć kilogram bawełny, potrzeba zużyć ok. 2-7 ton wody! To ogromne ilości! Do tego dochodzą nawozy sztuczne, pestycydy i herbicydy zatruwające wszystko wkoło oraz wykorzystywanie niejednokrotnie niewolniczej pracy dzieci. Tylko bawełna z upraw ekologicznych, wielokrotnie droższa, wolna jest od tego wątpliwego bagażu.

Kupować zatem czy nie? Każdy musi sobie sam odpowiedzieć na to pytanie. Moim zdaniem trudno obejść się bez bawełny. Kogo stać, niech stawia na tę ekologiczną. Pozostałych namawiam do kupowania odzieży z dobrej jakościowo bawełny, najlepiej z niewielkim dodatkiem elastanu, która dłużej zachowuje swoje właściwości. I refleksję, czy kolejny ciuch jest nam naprawdę potrzebny.


Dodatek elastanu sprawia, że bawełna trzyma kształt. 

Len


Jedno z najstarszych włókien w historii ludzkości, używane między innymi do balsamowania zwłok w starożytnym Egipcie. Wytwarza się je ze słomy lnianej, która zostaje poddana czasochłonnej obróbce.

Dlaczego warto postawić na len? Ponieważ jest przewiewny, wyjątkowo wytrzymały, ma właściwości antyseptyczne, chłodzące i nie uczula. W dodatku jego produkcja jest stosunkowo przyjazna planecie (poza zużyciem wody nie stwierdzono żadnych niekorzystnych efektów). Jakieś wady? Niemiłosiernie się mnie, dlatego warto wybierać mieszanki lnu z wiskozą, wełną, elastanem czy nawet poliestrem!

Więcej na temat lnu przeczytasz tutaj.


Dzięki domieszce wiskozy ta lniana sukienka nie mnie się zbytnio.

Uff… na dziś koniec. Mam nadzieję, że nieco Wam rozjaśniłam w głowach. I liczę, że trochę też namieszałam, zmuszając do refleksji nad kultem naturalnej bawełny, która wcale nie musi być naturalnym wyborem dla świadomej ekologicznie kobiety.

Już dziś zapraszam na kolejny odcinek, w którym omówię pozostałe rodzaje materiałów z włókien sztucznych oraz syntetycznych .

W artykule wykorzystałam informacje pochodzące z opracowania Katarzyny Kędzierskiej pt. Co to za materiał? Poradnik materiałoznawstwa odzieżowego (do pobrania tutaj).