Sztuczne materiały — czytaj metki i wybieraj świadomie! cz.2


Sztuczne materiały nie mają dobrej prasy. Tymczasem chemiczne pochodzenie tkaniny nie zawsze oznacza samo zło! Niektóre z włókien najnowszej generacji wydają się niemal pozbawione wad. Koniecznie sprawdź, na jaki skład warto postawić, robiąc zakupy odzieżowe, a czego kategorycznie unikać. Zapraszam!


Rodzaje materiałów


O materiałach naturalnych, pochodzenia organicznego, pisałam w poprzednim poście. Dziś czas włókna chemiczne, będące efektem zaawansowanych procesów technologicznych. Dzielimy je na dwie duże grupy:

  • sztuczne —  powstałe z naturalnych komponentów poddanych chemicznej obróbce,
  • syntetyczne —  produkty obróbki ropy i jej pochodnych.

Choć na jednych i drugich wiesza się psy, wrzucając do jednego worka z etykietą sztuczne, prawda jest dużo bardziej złożona.



Sztuczne materiały


Wbrew swojej nazwie włókna sztuczne wytwarza się ze składników naturalnych, takich jak celuloza (wiskoza, modal, lyocell, acetat) czy mleczko kauczukowe (lateks). Gdzie więc owa sztuczność? Ano w procesie obróbki, która polega na traktowaniu roślinnych składników chemicznymi rozpuszczalnikami.

Wspólną zaletą wszystkich włókien sztucznych jest ich przewiewność (zatem także higieniczność), odporność na mole, grzyby i bakterie oraz przyjazny alergikom skład. Wady też mają podobne: przede wszystkim bardzo łatwo się gniotą i są mniej wytrzymałe niż materiały syntetyczne (poniżej).


Wiskoza


Choć to materiał z długą historią (włókno celulozowe I generacji), dopiero ostatnio masowo zastępuje poliester. Jest niezwykle przewiewna, miękka i przyjemna dla ciała. Niestety koszmarnie się gniecie, dlatego warto stawiać na mieszanki wiskozy z włóknami syntetycznymi lub… wybierać wzorzyste ubrania. W plątaninie printów nie widać, że ciuch jest wymięty. Sprawdziłam!


Modal


Modal to młodszy brat wiskozy (włókno celulozowe II generacji). Jest używany jako zastępnik bawełny. Dzięki satynowemu wykończeniu zaskakuje miękkością. Doskonale wchłania wilgoć i jest bardziej wytrzymały od wiskozy.


Lyocell


Cudowne dziecko w rodzinie sztucznych włókien (III generacja). Jest bardzo wytrzymały, higieniczny, odporny na kurczenie się i rozciąganie. Pod względem przyjazności dla środowiska bije konkurencję na głowę! Nie tylko powstaje bez użycia toksycznych rozpuszczalników (jak np. wiskoza), ale też poddany kompostowaniu, rozkłada się w ciągu 6 tygodni! Inna nazwa lyocellu to tencel. Więcej o tym materiale przeczytasz tutaj.


Acetat


Materiał podszewkowy, który powinien w zupełności wyprzeć z tej funkcji poliester. Jest przepuszczalny i ma dobre właściwości higroskopijne. Ze względu na niskie koszty produkcji jest ulubieńcem producentów odzieży.



Materiały syntetyczne


Jak już wspomniałam, bazą do produkcji tych włókien jest ropa oraz jej pochodne. Samo zło? A skąd! Materiały syntetyczne charakteryzuje szereg zalet! Są niezwykle trwałe, odporne na zagniecenia (właściwie nie trzeba ich prasować), szybko schną i nie uczulają. Z drugiej jednak strony bywają mało przewiewne (z wyjątkiem poliamidu), łatwo się elektryzują i są niezwykle łatwopalne!


Akryl


Najczarniejszy charakter tego postu. Choć jest najczęściej spotykanym zastępnikiem wełny, poza wyglądem nie ma nic wspólnego z tym szlachetnym włóknem. Co z tego, że się nie gniecie, nie uczula i jest tani, skoro jego trwałość obliczona jest dosłownie na kilka tygodni? Tak naprawdę akryl wygląda dobrze do pierwszego prania. Ponieważ mechaci się w tempie ekspresowym, często straszy już na wieszaku w sklepie. Nie oddycha, nie grzeje, elektryzuje się i jest łatwopalny (łapie ogień w 2-3 sekundy i topi się).


Poliester


Jego zaletą jest wytrzymałość, mało wymagająca pielęgnacja i odporność na działanie promieni słonecznych. Za największą wadę uznać można fakt, że nie przepuszcza powietrza. Do tego właściwie nie rozkłada się, zatem wyrzucony na śmietnik będzie tam trwał do końca świata. Wbrew fatalnej opinii występuje też w odmianach wysokiej jakości i wciąż jest wykorzystywany przez największych projektantów.


Poliamid


W nowoczesnej wersji ten syntetyk jest niemal pozbawiony wad. Nie gniecie się, oddycha, jest miękki i elastyczny, szybko schnie. Trudno sobie wyobrazić bez niego produkcję wysokogatunkowej odzieży sportowej i strojów kąpielowych. Inna nazwa: nylon.


Elastan, lycra, strech


Włókna elastyczne, które często występują jako domieszki do włókien naturalnych (takich jak wełna i bawełna) lub sztucznych (wiskoza). Wpływają korzystnie na ich trwałość i komfort noszenia, ograniczają gniecenie się tkanin.



Wybieraj świadomie


Włókna sztuczne i syntetyczne, tak jak i naturalne, mają niezaprzeczalne zalety i szereg wad. Na pewno nie da się ich ocenić jednakowo. Obok plastikowego akrylu, którego naprawdę trudno bronić, mamy takie eko-hity jak lyocell czy niezwykle funkcjonalny poliamid.

Osobiście daleka jestem od przekreślania materiałów pochodzenia chemicznego (z wyjątkiem akrylu, którego unikam jak ognia). Kupuję wszak wiskozę, modal i tencel, nie wyobrażam sobie życia bez poliamidu oraz elastycznych domieszek do materiałów organicznych. To jednak moje wybory. Bogatsza o wiedzę, którą właśnie posiadłaś, zdecyduj sama —  możesz wybierać świadomie!

W artykule wykorzystałam informacje pochodzące z opracowania Katarzyny Kędzierskiej pt. Co to za materiał? Poradnik materiałoznawstwa odzieżowego (do pobrania tutaj).